|
Galeria bez komentarza- bieżnia |
|
galerie
|
|
Wpisany przez Damian Bebak
|
|
Czwartek, 22 Lipiec 2010 11:47 |
|
Planujemy budowę boiska do koszykówki, tymczasem bieżnia, którą może się pochwalić niewiele miejscowości w okolicy całkowicie zarosła trawą. Kto wg Was powinien zająć się jej utrzymaniem? Garbarz, który z niej nie korzysta? Szkoła, która nie ma odpowiednich osób? W jaki sposób młodzież ma trenować biegi na 100, 200 czy 300 metrów jeżeli nie można namalować linii? O tym, że na bieżni mieszkańcy biegają świadczy wyraźna ścieżka przez zarośla.
|
A tutaj akurat zgadzam się z K.G. to że wyrywanie chwastów niekoniecznie można nazwać dbałością o zieleń (demotywator- link) to nie znaczy to że to nie ma sensu. A co do tych pól- co ma dać ich koszenie? Prawdopodobnie i tak większość z nich zostanie albo zalesiona albo przekształcona w działki budowlane. O ekonomicznej działalności raczej nie ma mowy przy takim rozdrobnieniu więc może rozwiń (sąsiedzie) tę myśl o koszeniu.
Tyyy maaaatoooole!
Powodzenia:)
Z tego co napisałem ten fragment jest najmniej istotny. Głównym założeniem, istotą było pokazanie, że trzeba "pomóc" młodzieży rozwijać swoje zdolności w innych dyscyplinach, że mamy wiele utalentowanych osób, których talent gdzieś się gubi po wyjściu ze szkoły, próba pokazani, że jest coś innego po za piłką nożną..
Co do realiów funkcjonowania klubu - sami chyba nie doceniacie tego co macie. Na Wawelu w Krakowie gdzie nieraz trenowałem często nie było nawet cieplej wody.. Ale do rzeczy: gdy zacząłem przygodę ze sportem wszystko, dosłownie wszystko musiałem kupić sobie sam, nawet przejazdy na zawody. Nie muszę wspominać. że z UG nie otrzymałem ani złotówki, mimo swoich osiągnięć, a to także promocja gminy. Wiem, że oklaski i podziękowania są miłe, ale odkąd Fenicjanie wynaleźli pieniądze stały się zbędne.. Wątpię czy gdybyś kopał piłkę za domem, siłownie musiał robić sobie sam, płacić za wyjazd na mecz, kupić cały strój, czy nawet opłacić trenera to czy byłbyś takim entuzjastom. Raczej wątpię.. A takie są realia. Wiem, że to nie tylko problem Zembrzyc, że takie w Polsce, ale może u nas da się to przeskoczyć..
Wiem, że klub dużo czerpie ze sponsorów, ale pieniądze z UG także dostaje.
Startowałem z kolegami z innych miejscowości, którzy chwalili się, że dostawali od Gminy różne nagrody 300-500zł czy dofinansowanie do obozów. U nas? Zapomnij! Teraz jak biegam ludzie się mnie pytają czy coś dalej trenuję, bo przecież miałem czołowe miejsca w Polsce, czy oni też mogliby zacząć trenować i co robić by mieć takie wyniki? To tylko się uśmiecham i nie wiem czy uświadamiać czy nie..
Co do czyszczenie bieżni to oczywiście! Damian zapisz mnie:)
Sam częstą brałem łopatę, a nawet swój piasek/!/ do skoczni w dal by trochę potrenować. Ludzie nie wszystko musi iść na piłkę nożną. Wiem, że posypią się za to na mnie gromy, ale niestety taka jest prawda. Tylko niech nikt nie pisze, że to niszowe sporty a w piłkę grają wszyscy. OK ja też gram, ale nie może być tak, że dla jednych nie ma nawet na buty do treningu, a są lub mogliby być czołowi w Polsce, a inni mają wszystko, łącznie z kasą reprezentując poziom A klasy /Bez urazy/. Trudno dzisiaj mieć bowiem sukcesy, jeżeli ktoś na starcie wszystko musi sobie kupić sam. W ten sposób sport stanie się tylko dla pasjonatów.
Pozdrawiam